Reklama
Rozwiń
Reklama

Agnieszka Łopatowska: Paryż to zawsze dobry pomysł – i wyzwanie

„My, pisarze, malarze, rzeźbiarze, architekci, namiętni miłośnicy dotąd nienaruszonego piękna Paryża, przybyliśmy, by zaprotestować z całej siły, z całym oburzeniem, w imię nierozpoznanego francuskiego gustu, w imię zagrożonej francuskiej sztuki i historii, przeciwko wzniesieniu w samym sercu naszej stolicy bezużytecznej i monstrualnej wieży Eiffla” – taki list przywołuje w rozmowie dziennikarka i pisarka Agnieszka Łopatowska, autorka książki „Paryż to zawsze dobry pomysł”.
Agnieszka Łopatowska – dziennikarka i pisarka, autorka książki „Paryż to zawsze dobry pomysł”. W tle

Agnieszka Łopatowska – dziennikarka i pisarka, autorka książki „Paryż to zawsze dobry pomysł”. W tle widoczny symbol miasta: wieża Eiffla

Foto: Sławomir Janicki/ARTJANI/materiały prasowe

Historia Paryża sięga czasów starożytnych. Pierwszą osadę w tym miejscu założyło celtyckie plemię Paryzjów ok. III wieku p.n.e. Za czasów Juliusza Cezara podbili ją Rzymianie, a kilka wieków później usiłowali zrobić to wikingowie. Czy ślady po tych najdawniejszych wydarzeniach możemy znaleźć jeszcze na paryskim bruku?

Znajdziemy je głównie pod paryskim brukiem. Szalenie ciekawą historię zarówno Lutecji, czyli osady będącej zalążkiem pra-Paryża, i działań Rzymian na tych terenach przedstawia moim zdaniem bardzo niedoceniana atrakcja – krypta archeologiczna Île de la Cité pod katedrą Notre- -Dame. To tam możemy stanąć „na brzegu” dawnego portu z IV w., zobaczyć, jak Rzymianie podnosili poziom wyspy Cité, żeby obronić ją przed kaprysami Sekwany, i wyobrazić sobie, jakimi osiągnięciami inżynierii ówczesnych czasów były słynne łaźnie. Miłośnicy wczesnej historii znajdą też ciekawe miejsca w Dzielnicy Łacińskiej: Termy Kluni (Thermes de Cluny) i Areny Lutecji (Arènes de Lutèce), gdzie odbywały się walki gladiatorów. Z kolei sięgając fantazją i wiedzą historyczną do IX stulecia, możemy wyobrazić sobie kilkukrotne oblężenia miasta prowadzone przez srogich wikingów, którzy podpływali tutaj swoimi wielkimi langskipami. A jak nie mogli pokonać miasta szlakiem wodnym, to wyciągali swoje łodzie na brzeg i przetaczali je dalej, w głąb kraju.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama