Wałbrzych wyważył drzwi. Polskie miasta nie chcą plastiku

Nie tylko Wałbrzychowi marzy się wyrugowanie plastiku z miasta.
Fot. Pixabay

Jednorazowe sztućce i naczynia znikają masowo z urzędów, a w ślad za nimi – plastikowe butelki z wodą.

Walka o klimat to nie jest już tylko puste hasło. Warszawa, Kraków, Wrocław, Łódź, Poznań, Gdańsk, Wałbrzych oraz wiele innych miast rezygnuje z plastikowych butelek, naczyń i sztućców. Wałbrzych idzie krok dalej: wprowadza zakaz korzystania z jednorazowych torebek oraz wprowadza strefy wolne od jednorazowego plastiku. Włodarze innych miast chwalą jego inicjatywę, ale uważają też za ryzykowną.

Bez foliówek da się żyć

Za prekursora walki z plastikiem uważa się Wałbrzych. Ostatnia uchwała tego miasta jest na ustach wszystkich. Jest bowiem odważna: przewiduje, że nieruchomości komunalne w Wałbrzychu będą strefą wolną od produktów z tworzyw sztucznych. Chodzi m.in. o pojemniki na żywność i napoje, widelce, noże, talerze czy butelki.

– Zakaz dotyczy miejskich placówek, takich jak: żłobki, przedszkola, szkoły, baseny, hale sportowe czy biura – tłumaczy Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha.

CZYTAJ TAKŻE: „Foliówki to zło”. Prezydent Wałbrzycha tłumaczy nam, dlaczego chce pozbyć się plastiku z miasta

Wejdzie on w życie po upływie trzech dni od publikacji uchwały w Dzienniku Urzędowym Województwa Dolnośląskiego.

Od września też sklepy i hurtownie nie będą mogły w Wałbrzychu sprzedawać torebek foliowych. Za naruszenie zakazu będzie grozić grzywna do 500 zł.

– Plastik jest szkodliwy dla zdrowia. Średnio tygodniowo człowiek zjada go tyle, ile znajduje się w karcie kredytowej. Jest też w wodzie sprzedawanej w butelkach plastikowych, w rybach etc. Najwyższy czas, by zacząć działać. Zadbać o zdrowie i o środowisko. Tam, gdzie jest to możliwe, zamienić jednorazówki na torby wielokrotnego użytku. Mówię to nie tylko jako prezydent miasta, ale również jako lekarz – wyjaśnia prezydent Szełemej.

Jednorazówki znikają

Samorządy trzymają kciuki za Wałbrzych i wprowadzają zakazy, ale na mniejszą skalę. Niektóre nie mają też złudzeń.

CZYTAJ TAKŻE: Wałbrzych z inteligentnym system zarządzania odpadami

– Z pewnością każde działanie, które przyczyni się do ratowania środowiska naturalnego, zasługuje na pochwałę. W Tychach zdecydowaliśmy, że zaczynamy od siebie: urzędu miasta. Oczywiście, zachęcamy do tego, by z plastiku zrezygnowały miejskie instytucje, spółki, firmy działające w mieście i sami mieszkańcy. Ale to muszą być decyzje świadome, a ich wdrożenie wymaga czasu. Nie da się w ciągu kilku dni wszystkiego zmienić – wyjaśnia Ewa Grudniok, rzeczniczka UM Tychy.

– Nie analizowaliśmy możliwości wprowadzenia zakazu stosowania toreb z tworzyw sztucznych jednokrotnego użytku. Naszym zdaniem leży to poza kompetencjami samorządu – twierdzi Kamil Popiela z Urzędu Miasta Krakowa.

– Rozważyliśmy wprowadzenie zakazu sprzedaży foliówek w stolicy. Podjęcie uchwały jest jednak ryzykowne. Przepisy unijne nakładają obowiązek wprowadzenia zakazu korzystania z torebek do końca 2021 r. Na razie nie ma żadnej polskiej ustawy regulującej te kwestie. Dopóki jej nie będzie, dopóty tego typu zakazy w akcie prawa miejscowego mogą być nieskuteczne – mówi Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy.

Zaczęło się w Łodzi

„Walka” z plastikiem – a konkretnie foliówkami w handlu – zaczęła się w 2008 r. w Łodzi – tłumaczy Monika Pawlak z łódzkiego magistratu. – Krzysztof Piątkowski, obecnie poseł KO, a wówczas wiceprzewodniczący łódzkiej rady miejskiej, zainicjował i złożył w Sejmie obywatelski projekt ustawy zakazującej stosowania foliówek w handlu i usługach. Była to odpowiedź na unieważnienie przez wojewodę uchwały łódzkich radnych zakazującej foliówek w łódzkich sklepach. Konsekwencją tych działań było ograniczenie lub wycofanie z obiegu toreb foliowych przez hipermarkety – dodaje.

CZYTAJ TAKŻE: Kubki jednorazowe w urzędach nie są trendy

Obecnie Łódź również stara się dbać o środowisko. W 2020 r. Urząd Miasta Łodzi zrezygnował z zakupu 18 tys. plastikowych butelek rocznie na rzecz łódzkiej kranówki. Rok wcześniej z takiego rozwiązania skorzystali łódzcy radni na posiedzeniach komisji i sesjach. Spółki miejskie są również zachęcane do takiej zmiany. Podobne jest w innych miastach.

Prezydent Wałbrzycha jest dobrej myśli. – Będziemy walczyć do końca, jak trzeba, to i w sądzie. Liczymy jednak, że wojewoda nie zakwestionuje uchwały. Przyświeca jej przecież szczytny cel. Ktoś musi zacząć walczyć. Uda się. Na pewno – uważa Roman Szełemej.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Roboty zwielokrotniają wydajność e-commerce

W przygranicznym Kołbaskowie Amazon – amerykański potentat handlu w sieci – uruchomił wielkie centrum ...

Pomysł na rozwój ma minusy

Marszałkowie województw nie aprobują nowych rozwiązań podważających plany zagospodarowania przestrzennego.

Rafał Trzaskowski: Nie realizujemy programów politycznych

Warszawa i każde miejsce w Polsce zmieniły się do poznania, wszędzie widać niesamowite zmiany. ...

Wieś inaczej rządzona

Sołtys mógłby wnioskować o przyznanie mu wynagrodzenia za wykonywanie zadań, które nie są związane ...

Śmieci pod czujnym okiem gminy

Władze samorządowe będą musiały same określić zasady kontroli segregacji odpadów. Wcześniej planował to zrobić ...

Dietrich, Gershwin i Kozidrak

Teatry zapraszają na muzyczne spektakle. 6–9 czerwca, Szczecin Teatr Współczesny, „Być jak Beata” Wokalistka ...