Materiał powstał we współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Pomorskiego

Jak pan ocenia obecną sytuację pandemiczną na Pomorzu?

Ostatni rok dla nas wszystkich był bardzo trudny. Z dnia na dzień musieliśmy zmienić codzienne życie i przyzwyczajenia, zrezygnować z licznych aktywności i przystosować się do ograniczeń. Jednak determinacja i chęć powrotu do życia, które znamy sprzed pandemii sprawiły, że bardzo szybko podejmowaliśmy kluczowe decyzje mające na celu ochronę życia i zdrowia mieszkańców Pomorza. Wsparcie to dotyczyło też tych działów gospodarki, które najmocniej ucierpiały w wyniku pandemii.

Dziś widzimy, że sytuacja stale się poprawia. Czas pandemii pokazał jednak, że wiele zależy nie tylko od działań rządu, ale i od nas samych, jako obywateli. Jesteśmy na etapie, w którym ważne są szczepienia. Dlatego cieszy mnie fakt, że nasz region jest jednym z liderów, jeśli chodzi o liczbę zaszczepionych już osób. To świadczy o dużej odpowiedzialności Pomorzan. Są jednak niepokojące sygnały – niedawno rząd zapewniał, że jest kilka milionów wolnych terminów na szczepienia w maju i czerwcu i że szczepionek nie zabraknie. Dziś słyszymy, że jeden z największych punktów szczepień na Pomorzu – w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym – musi zawiesić działalność, gdyż nie otrzymał szczepionek z centrali. Podobne sygnały płyną ze szpitali podległych samorządowi województwa. Wierzę jednak, że to tylko chwilowe problemy.

Pandemia postawiła przed wszystkimi trudne wyzwania. Jak zareagował na nie samorząd regionu?

Od początku bardzo aktywnie angażowaliśmy się w różne formy wsparcia, wykorzystując środki będące w naszej dyspozycji, zarówno unijne jak i własne. To pomoc dla pracowników, pracodawców i przedsiębiorców, fundusze przekazane placówkom medycznym, w tym również szpitalom powiatowym i rządowym w regionie. Przeznaczyliśmy też środki na wsparcie dla organizacji pozarządowych i na pomoc społeczną. Wspieraliśmy finansowo nie tylko pracodawców i przedsiębiorców, ale m.in. również pomorskich artystów i twórców kultury.

Jakie możliwości wsparcia region zaoferował przedsiębiorcom?

Przykładem prostego i „szybkiego” wsparcia była uruchomiona krótko po wybuchu pandemii pomoc w formie pożyczki płynnościowej. 82,5 mln zł na ten cel skierowane zostało do firm najbardziej dotkniętych skutkami pandemii. Co istotne, wsparcie udzielane było na preferencyjnych warunkach – bez prowizji i dodatkowych opłat, nawet z zerowym oprocentowaniem i 12-sto miesięczną karencją.

Wsparcie trafiło do niemal 900 podmiotów, przede wszystkim z branży przemysłowej i handlowej, ale także gastronomicznej, hotelarskiej i turystycznej. Dodatkowo zarząd województwa przeznaczył prawie 50 mln zł na wsparcie przedsiębiorców w formie dotacji, m.in. na cele inwestycyjne umożliwiające dostosowanie działalności do zmienionych warunków, głównie w sektorze tzw. czasu wolnego – np. hotele, restauracje, wypożyczalnie kajaków.

A jak pandemia zmieniła pomorski rynek pracy?

Dla pracodawców i pracowników był to czas nagłego adaptowania się do nowych i skomplikowanych zmian ekonomicznych, społecznych i prawnych. Pomorskie firmy zmuszone były do działalności w ciągle zmieniających się i niekorzystnych warunkach, a to wpłynęło też na ich decyzje kadrowe i sytuację na rynku pracy. W 2020 r. doszło do przełamania trwającego kilka lat trendu spadkowego w liczbie bezrobotnych, w efekcie stopa bezrobocia rejestrowanego w regionie w końcu kwietnia 2021 r. wyniosła 6,2 proc., co oznacza wzrost o 1 pkt proc. wobec kwietnia 2020 r. Na skutek pandemii odnotowano także niewielki spadek aktywności zawodowej mieszkańców Pomorza oraz wzrost bierności zawodowej. A przy tym charakterystycznym zjawiskiem na pomorskim rynku pracy jest niesłabnący popyt na pracowników zza wschodniej granicy. Rekord mieliśmy w marcu br.: liczba oświadczeń o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcowi w ewidencji powiatowych urzędów pracy wyniosła 15,5 tys., w kwietniu była nieco niższa, ale nadal bardzo wysoka – 14,4 tys.

Na sytuację przedsiębiorców i pracodawców ma także wpływ pomoc finansowa w ramach Tarczy antykryzysowej, kontynuacja wsparcia dla branż dotkniętych restrykcjami administracyjnymi oraz czynniki sezonowe. Wspomniane wsparcie to 1,9 mld zł z Funduszu Pracy i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, które zasilane są składkami przedsiębiorców. Dystrybuowaniem tej pomocy zajmują się urzędy pracy podlegające samorządom powiatowym i wojewódzkim.

Na początku pandemii samorząd regionu zwracał uwagę na trudną sytuację szpitali. Jak rozwinęła się sytuacja w służbie zdrowia?

Z każdym dniem zmniejsza się liczba osób zakażonych przebywających w szpitalach. Co istotne, w regionie nie doszło do zapaści, co było możliwe dzięki współpracy i ogromnemu wysiłkowi, jaki personel medyczny włożył w ratowanie zdrowia i życia. Bardzo cenne jest też zdobyte doświadczenie – dziś (obok szczepionek) dysponujemy sprawdzonymi lekami i procedurami, które wspierają leczenie.

Oczywiście, sprzęt, nawet najlepszy, nic nie znaczy bez wykwalifikowanego personelu. I tu, jak sądzę przed rządem stoi duże wyzwanie polegające na reformie ochrony zdrowia. Największym problemem był brak lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych. Trzeba zrobić wszystko, by nie dochodziło do tego rodzaju sytuacji, by ten personel nie szukał pracy za granicą.

Znamy też przypadki zgonów z ostatnich miesięcy, które nie nastąpiły z powodu koronawirusa lecz nieudzielenia pomocy na czas. Lekarze alarmują, że wielu chorych z obawy przed pandemią zaniechało wizyt czy leczenia. Istnieje niebezpieczeństwo, że osoby te będą umierać w najbliższej przyszłości, gdyż albo zgłoszą się zbyt późno, albo utkną w kolejce oczekujących na zabiegi. Niestety, pandemia obnażyła całą smutną prawdę o dekadach zaniedbań w ochronie zdrowia.

A czy zastopowała inwestycje?

W województwie pomorskim – nie. Cieszy mnie, że mimo tak trudnego roku, beneficjentom – w większości samorządom – udało się zrealizować wiele ważnych dla mieszkańców inicjatyw. Przykłady zakończonych inwestycji możemy mnożyć. To choćby rewitalizacja w Skarszewach, gdzie powstało m.in. Centrum Wsparcia Rodziny, czy w Nowym Dworze Gdańskim bulwar nad rzeką Tugą oraz Żuławski Ośrodek Kultury. W Nowym Porcie w Gdańsku, w ramach rewitalizacji otwarto Klub Aktywnego Mieszkańca. W ub.r. oddano także do użytku ważne dla mieszkańców inwestycje transportowe, m.in. węzły przesiadkowe w Redzie, Pucku i Gdańsku-Rębiechowie. W Sopocie otwarto Centrum Geriatrii. Wiele inwestycji jest w realizacji, jak choćby Centrum Kompetencji
STOS (Smart and Transdisciplinary knOwledge Services) na Politechnice Gdańskiej.

Bezcenne było wsparcie Unii Europejskiej…

Mamy to szczęście, że jesteśmy w UE i możemy korzystać z funduszy europejskich, które są w dyspozycji władz regionalnych. Dzięki temu możliwe było szybkie wsparcie personelu i pomiotów medycznych w walce z COVID-19. Zostało ono przeznaczone m.in. na sprzęt czy dostosowanie budynków, ale też zakup środków ochronnych dla pracowników służby zdrowia. Przykładem są Szpitale Pomorskie, Copernicus czy Szpital Specjalistyczny w Kościerzynie. Ze środków UE, będących w dyspozycji zarządu województwa, na ten cel trafiło dotąd niemal 125 mln zł. Ale inwestycje w służbę zdrowia to również nowe budynki szpitali i remont istniejących, zakup sprzętu, m.in. do rezonansu magnetycznego, tomografów komputerowych czy respiratorów, jak też cyfryzacja usług medycznych.

Rozpoczęto realizację wielu programów profilaktycznych, tak by mieszkańcy Pomorza mogli skuteczniej walczyć z chorobami cywilizacyjnymi.

Dodatkowe otrzymaliśmy ponad 190 mln zł z UE, które przeznaczyliśmy na wsparcie przedsiębiorców i osób, które znalazły się w trudnej sytuacji. Łącznie na walkę z pandemią i jej skutkami zarząd województwa przeznaczył prawie 317 mln zł ze środków UE.

Biorąc pod uwagę zakres regionalnego wsparcia należy wspomnieć o Inicjatywie React EU. To dodatkowe środki, jakie Unia kieruje na walkę ze społecznymi i gospodarczymi skutkami pandemii. Dzięki temu RPO WP 2014–2020 zasilony zostanie dodatkowo ponad 30 mln euro.

Największym wyzwaniem będzie zachęcenie mieszkańców do powrotu do podróży pociągami, tramwajami i autobusami. Chcemy utrzymać pozycję lidera w Polsce w podróżach na mieszkańca. Tzw. wskaźnik wykorzystania kolei, to średnia liczba przejazdów, jaką w ciągu roku odbywa mieszkaniec regionu. Przeciętny Pomorzanin w 2019 r. jechał pociągiem 26,1 raza. To najwyższy wynik w kraju. Od kilku lat stale rośnie. Zrealizowaliśmy wiele inwestycji kolejowych za ponad 1 mld zł, w tym PKM, modernizujemy linie kolejowe Szczecinek–Słupsk–Ustka oraz Malbork–Kwidzyn–Grudziądz. Kupiliśmy dziesięć nowoczesnych pociągów i planujemy zakup kolejnych.

Przed nami czas kolejnych wyzwań. Przyjęta została właśnie Strategia Rozwoju Województwa Pomorskiego 2030, czyli najważniejszy dokument, który określa kierunki rozwoju w najbliższej dekadzie. Trwają też prace nad kontynuacją regionalnego programu operacyjnego, który w latach 2021–2027 jako Fundusze Europejskie dla Pomorza będzie kolejną szansą na zwiększenie potencjału regionu.

Materiał powstał we współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Pomorskiego