Galerie handlowe pełnią dziś w miastach funkcje społeczne

Małe i średnie miasta to miejsca o wciąż wysokim potencjale dla rozwoju centrów handlowych
fot. mat.pras.

Lokalne mikrokosmosy w krajobrazie pandemicznym. Komu i po co potrzebne są centra handlowe?

Materiał powstał we współpracy z firmą NEPI Rockcastle

Choć właściciele centrów handlowych jeszcze długo będą liczyć straty po wyjściu z pandemii, pierwsze letnie tygodnie odmrożenia gospodarki zweryfikowały negatywnie prognozy o przeniesieniu handlu do internetu. Nadal wolimy dotknąć, zmierzyć i ocenić produkt osobiście i według PRCH najchętniej odwiedzamy w tym celu centra handlowe średniej wielkości (20–39,9 tys. mkw.). Są to często obiekty funkcjonujące w mniejszych miastach, gdzie pełnią rolę zakupowo-rozrywkową i nierzadko edukacyjną.

Zamknięte, lecz otwarte na pomoc

Niezależnie od sytuacji epidemiologicznej małe i średnie miasta to miejsca o wciąż wysokim potencjale dla rozwoju centrów handlowych. Badania CBRE pokazały, że nawet w I kwartale 2021 roku najwięcej centrów i parków handlowych budowało się w Polsce właśnie w małych ośrodkach. Tam obiekty te pełnią wiele ról społecznych, wykraczających poza standardowe zakupy, a w pandemii sprawdziły się także w nowych obszarach działalności.

Gdy wiosną ubiegłego roku Polacy ruszyli na pomoc szpitalom, wizytówką mniejszych centrów handlowych stała się działalność charytatywna. Dogodne położenie logistyczne i przestrzenie ułatwiające zachowanie dystansu społecznego ułatwiły zaaranżowanie w nich małych centrów kryzysowych. To m.in. z placówek w Zabrzu, Białymstoku, Zielonej Górze, Tomaszowie Mazowieckim czy Opolu do lokalnych punktów medycznych powędrowały setki maseczek, rękawiczek, środków do dezynfekcji, a także obiadów przygotowanych przez najemców ze stref gastronomicznych. W samym tylko Aura Centrum w Olsztynie na sprzęt do walki z Covid-19 wydano prawie 6 tys. euro. Biorąc pod uwagę, że wsparcie dla medyków realizowano jednocześnie w kilkuset centrach handlowych w całym kraju, można łatwo wyobrazić sobie finansową skalę tego przedsięwzięcia.

Aktywność publiczna wpisana w DNA

Działalność dobroczynna jest dla centrów handlowych niemal chlebem powszednim. Chętnie wspierają one lokalne organizacje, które w małych ośrodkach są mniej anonimowe, a to z kolei przekłada się na szczodrość darczyńców. Na przykład w zielonogórskim Focus Mall w ciągu zaledwie 22 dni akcji na rzecz lokalnego schroniska dla zwierząt udało się zebrać aż pół tony karmy. Wiele centrów prowadzi też edukację zdrowotną i proekologiczną.

W tych mniejszych nawet w czasie pandemii odbywały się bezpłatne badania wzroku czy piersi, także te cykliczne, jak akcja Pink Lips! opolskiego CH Karolinka, w której studenci medycyny zachęcali kobiety do badań w kierunku nowotworów. Focus Mall w Piotrkowie Trybunalskim edukuje o roli pszczół i prowadzi pasiekę na dachu, a Galeria Warmińska w Olsztynie zaangażowała się w promocję projektów finansowanych z budżetu partycypacyjnego. Warto dodać, że prospołeczna działalność jest niejako wpisana w DNA tych miejsc.

Centra kultury, rozrywki i sportu

W mniejszych miastach centra handlowe pełnią ważną rolę społeczną, a nawet kulturotwórczą. Szeroki zakres rozrywek, jaki oferują, zmienia je w miejskie centra kultury i rekreacji. W coraz lepiej zaprojektowanych przestrzeniach łatwo znaleźć miejsce na wystawy lokalnych artystów, targi rękodzieła, warsztaty dla dzieci, a nawet bezpłatne koncerty.

W większych galeriach standardem już stały się kina, w których można obejrzeć nowości filmowe tuż po premierze i wartościowo wykorzystać czas wolny. Centra handlowe nie zapominają też o fanach aktywności fizycznej – dla nich oprócz klubów fitness są organizowane różnego typu zawody sportowe. Co ciekawe, choć są to wciąż inicjatywy lokalne, mają ogromny zasięg. Z centrów handlowych w mniejszych ośrodkach korzystają przecież także mieszkańcy okolicznych miasteczek i wsi. Badania prowadzone na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach pokazały, że centra handlowe w średnich miastach obsługują klientów mieszkających nawet w odległości do 100 km.

Lepsza dostępność, wyższa jakość życia

Czterdziestolatkowie pamiętają czasy, gdy po ubrania z popularnych sieciówek trzeba było jechać do dużego miasta. Dziś tę samą modę mamy wszędzie na wyciągnięcie ręki, podobnie jak produkty do aranżacji wnętrz czy gry komputerowe. Centra handlowe w mniejszych miastach wyrównują dostęp do dóbr i usług – skorzystamy tam z tych samych siłowni czy prywatnych sieci medycznych, co w Warszawie czy Katowicach, lecz bez wielkomiejskiego pośpiechu i korków. Robiąc zakupy w lokalnej galerii, można załatwić przy okazji wiele innych spraw – oddać ubrania do pralni, dorobić klucze, zjeść obiad lub kolację. Lokale gastronomiczne stanowią w niektórych centrach handlowych nawet 20 proc. najemców i nie są to już tylko bary typu fast food. Nawet w mniejszych centrach nietrudno o dobre restauracje z obsługą kelnerską, serwujące kuchnie z całego świata czy dania wegetariańskie lub wegańskie. Nadążając za potrzebami współczesnych klientów, centra handlowe zapewniają coraz ciekawsze formy rozrywki dla całej rodziny. Synergia różnych gałęzi handlu, usług, rozrywki i innych funkcji komercyjnych stanowi w nich niezaprzeczalny atut dla klientów, niespotykany w żadnym innym koncepcie handlowym.

Całkiem optymistyczne perspektywy po pandemii

Galerie handlowe nie tylko odpowiadają na zmieniające się potrzeby klientów, ale też same zmieniają nasze wzorce konsumpcji. Socjologowie badający zwyczaje zakupowe zauważają, że wykreowały one nowe formy spędzania wolnego czasu oraz cały styl życia, z którego nie zamierzamy już zrezygnować.

Na pewno nie porzucą go mieszkańcy małych i średnich miast. Podczas gdy aglomeracje już się centrami nasyciły, mniejsze ośrodki wciąż deklarują otwartość na nowe inwestycje z bogatą ofertą handlowo-usługową. Nic nie wskazuje na to, by trend ten miał się odwrócić, zwłaszcza że nie zachwiała nim nawet pandemia. PRCH obliczyła, że pod koniec maja średnia odwiedzalność obiektów handlowych wyniosła o 17 proc. więcej niż w tym samym okresie rok temu, a przed weekendem czerwcowym do galerii wybrało się tylko 13 proc. klientów mniej niż w analogicznym czasie w 2019 r. Centra handlowe wpisały się już na dobre w krajobraz Polski mniejszych miast i w najbliższym czasie nadal będą jego bardzo ważnym elementem społecznym.

—Joanna Pieniążek

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Kujawsko-pomorski pakiet antycovidowy: zakupy, inwestycje, ważne decyzje

Segment medyczny kujawsko-pomorskiego marszałkowskiego pakietu antykryzysowego to m.in. środki na zakupy sprzętu dla wszystkich ...

Żuk: Nie twórzmy czarnych scenariuszy

Wszyscy musimy się zachowywać odpowiedzialnie. Nie widzę potrzeby ostatecznych działań, jak zamykanie miast – ...

Na lokalne trasy ma wyjechać więcej autobusów

Samorządy dwoją się i troją, by wspierać lokalnych przewoźników. Wykluczenie komunikacyjne to zbyt poważny ...

Wspólny bilet zaczął obowiązywać 25 marca 2020 r. Pasażerowie posiadający imienny bilet okresowy ZTM mogą korzystać, oprócz autobusów i tramwajów, również z pociągów SKM oraz POLREGIO

Podróż na jednym bilecie w granicach Gdańska

Wspólny bilet ZTM na autobusy, tramwaje oraz kolej w granicach Gdańska to projekt bezprecedensowy ...

Jak na nowo wymyślić regiony

Bieżąca sytuacja i zadania oraz propozycje dróg rozwoju samorządu regionalnego były tematem debaty ekspertów ...

Pomorze wspiera współpracę nauki i biznesu

Region, korzystając ze środków unijnych, inwestuje w podnoszenie jakości kształcenia i dostosowanie go do ...