Konwent Marszałków RP to forum wymiany doświadczeń pomiędzy samorządami i wypracowania wspólnych stanowisk, ale też miejsce dyskusji z rządem
mat.pras.

Budowa szpitali tymczasowych czy też podział środków z Europejskiego Instrumentu Odbudowy, czyli budżetu UE do walki ze skutkami Covid-19 – to tematy, które zdominowały trzeci Konwent Marszałków Województw RP, jaki zorganizowało województwo lubuskie.

Materiał powstał we współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Lubuskiego

Wiadomo już, że pieniędzy nie będzie można wydać na drogi lub inwestycje lotniskowe ani pensje dla personelu medycznego.

Najważniejszym tematem była walka z pandemią, w której niezwykle ważnym ogniwem są samorządy i podległe im szpitale. To one ponoszą największy wysiłek – organizacyjny i finansowy.

O doświadczeniach Lubuskiego opowiadał Marek Działoszyński, prezes Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. W jego ramach powstaje Centrum Zdrowia Matki i Dziecka. Nowa placówka miała być gotowa pierwotnie w 2021 roku, ale z powodu pandemii zostanie oddana znacznie szybciej, bo już w grudniu tego roku. Swoją działalność rozpocznie od walki z pandemią.

– W październiku została zatwierdzona decyzja o utworzeniu szpitala tymczasowego. Będziemy mieć 170 łóżek, z czego 145 obserwacyjnych, a 25 na OIOM – mówił Marek Działoszyński.

Jak wynika z relacji dyrektora, dodatkowe koszty wynikające z przyśpieszenia budowy i zmiany funkcji pokryje wojewoda lubuski.

– Zabezpieczyliśmy też w umowie środki na przywrócenie obiektu szpitala do pierwotnej funkcji, czyli Centrum Zdrowia Matki i Dziecka – wyjaśnił szef centrum.

Choć technicznie udało się wszystko przyspieszyć, to problemem są kadry. Szpital ma ruszyć 7 grudnia, ale wciąż ma tylko podstawowy personel.

– Trochę przespano czas od wiosny, bo w Sejmie dopiero zaczyna się procedowanie ustaw covidowych, a dla nas istotne jest wprowadzenie przepisów o zatrudnianiu personelu spoza UE – oceniał Marek Działoszyński. – Mamy oferty i byłoby to znaczące zasilenie personelu na czas epidemii. Nie tylko lekarskiego, ale i pielęgniarskiego.

Powstaną agregaty łóżkowe

Braki kadrowe, finansowanie, organizacja struktur to dzisiaj najpilniejsze problemy służby zdrowia, także tej będącej w gestii samorządów. Marek Działoszyński wskazał na liczne zmiany decyzji.

– Pan minister Niedzielski znowu nas zaskoczył, bo dowiedzieliśmy się, że mają zostać przyjęte założenia tworzenia agregatów łóżkowych. Tak to nazwano. Taki agregat ma polegać na płaceniu za gotowość 28 łóżek. A jak te 28 łóżek plus jedno będzie już wypełnione, to wtedy wejdzie kolejny agregat na 28 łóżek – opisywał Działoszyński. – W mojej ocenie jest to nie do przyjęcia. My musimy mieć gotowość na 170 łóżek, zatrudnić personel i ponosić koszty stałe. Nie wyobrażam sobie, by mieć płacone za 28 łóżek, a jednocześnie utrzymywać wielki obiekt.

Bernard Waśko, wiceprezes NFZ, przedstawił, jak wygląda aktualne wykorzystanie łóżek w kraju.

– 35 tys. łóżek jest wyłączonych z normalnej działalności i dedykowanych Covid-19. Jeżeli więc w całym systemie jest ponad 160 tys. łóżek i odejmiemy te, które nie mogą realizować działań związanych z Covidem, jak szpitale psychiatryczne czy ginekologiczne, to realny potencjał wyniesie 100 tys. łóżek. To oznacza, że jedna trzecia całego potencjału jest realnie dedykowana walce z Covidem – wyjaśniał Bernard Waśko.

Wiceprezes NFZ nawiązał też do agregatów łóżkowych.

– Najwięcej emocji wywołują szpitale tymczasowe. Szpital Narodowy, jego model i organizacja obsady zostały przyjęte jako podstawa wyceny świadczeń Agencji Oceny Technologii Medycznej i Taryfikacji. Ten model opiera się na pewnych założeniach, a podstawowym modułem, dla którego była liczona obsada kadrowa, czyli lekarz, pielęgniarki, to 28 łóżek. Ten schemat w jakimś stopniu powtarzany był w innych miastach – mówił Waśko. I przyznał, że w przypadku Szpitala Narodowego – mimo że docelowo ma mieć 300 łóżek – NFZ sfinansuje gotowość dwóch modułów, czyli 56 łóżek. Obecnie jest tam około 30 pacjentów.

Problem kadr w służbie zdrowia poruszyła też Elżbieta Polak, marszałek lubuski.

– Największym problemem jest sprostanie deficytom kadrowym, zwłaszcza teraz, gdy tworzymy dodatkowe łóżka. Chcemy zaangażować studentów, stworzyliśmy dla nich system stypendialny. Do praktyk w czasie pandemii zgłosiło się już 80 studentów. Apeluję, by pomyśleć także o wynagrodzeniach dla nich, bo mogą się okazać niezastąpieni przy tak wielkim deficycie kadrowym.

Zdaniem Bernarda Waśki problemem, jeżeli chodzi o wynagradzanie studentów, może się okazać postawa korporacji zawodowych.

– Minister wielokrotnie podejmował inicjatywę dopuszczenia ludzi o nieco niższych kwalifikacjach, czyli tych, którzy nie mają specjalizacji, prawa wykonywania zawodu itd. Chodzi o czasową deregulację, ale cokolwiek jest proponowane, spotyka się z oporem korporacji zawodowych. Ta sytuacja nie ułatwia wprowadzenia zmian i dopuszczenia szerzej pracowników medycznych do zawodu – ocenił Bernard Waśko.

Lotniska i drogi na cenzurowanym

Samorządowcy omawiali też stan prac dotyczących nowego budżetu UE. Po raz pierwszy Unia Europejska będzie mieć dwa równoległe budżety. Podstawowy będzie mieć wielkość 1074,3 mld euro i związany jest z polityką spójności. Obejmie lata 2021–2027. To fundusze na spójność gospodarczą, społeczną i terytorialną na poziomie UE, krajów i regionów.

Drugi budżet związany jest z pandemią Covid-19. Nazwano go Europejskim Instrumentem na rzecz Odbudowy i Odporności. W puli znajdzie się 750 mld euro. Polska dostanie z niego 23,1 mld euro w formie dotacji oraz 34,2 mld euro na pożyczki, co oznacza, że będzie czwartym co do wielkości beneficjentem. Pieniądze będą wydawane w ramach Krajowego Programu Odbudowy, którego przygotowaniem od kilku miesięcy zajmuje się Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej we współpracy z samorządami wojewódzkimi.

– To nie tylko działania ukierunkowane na to, by nadrobić czy też naprawić szkody wywołane przez pandemię, ale i na to, by gospodarka uzyskała odporność na kolejne szoki. To powiązanie procesu z reformami – wyjaśniał istotę programu odbudowy Tomasz Gibas, doradca ds. ekonomicznych w Przedstawicielstwie Komisji Europejskiej w Polsce.  – Wypłaty z poszczególnych transz finansowania będą się odbywać na podstawie zrealizowanych kamieni milowych, czyli np. przyjęcia ustawy związanej z jakąś reformą. Staramy się, by cele były jak najbardziej namacalne i policzalne.

Wiadomo, że aż 37 proc. środków z tego budżetu będzie skierowanych na projekty związane z zieloną transformacją. To oznacza wszelkie projekty niskoemisyjne, walkę ze smogiem, odnawialne źródła energii. Drugi ważny cel to cyfryzacja, na którą ma pójść 20 proc. środków. Wiadomo też, na co nie będzie można uzyskać unijnych pieniędzy.

– Po pierwsze, nie szkodzić środowisku. Chodzi o wszystkie projekty na obszarach objętych nadmierną emisją, czyli np. infrastruktury lotniskowe czy projekty drogowe. Nie będziemy chcieli też finansować wszelkich kosztów cyklicznych, np. pensji personelu medycznego – wyjaśnił Tomasz Gibas.

W UE trwa dyskusja, jak zarządzać obydwoma budżetami. Wiadomo, że ten związany z Covid-19 ma być szybciej wdrażany, ale i szybciej zakończony, bo już w 2026 roku.

– Z tego, co wiemy, UE ma być gotowa z rozporządzeniami do końca stycznia 2020 roku – potwierdziła Małgorzata Jarosińska-Jedynak, wiceminister w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej.

Kolejna dyskusja dotyczy tego, które projekty mają być finansowane z projektów budżetu bieżącego, a które z covidowego.

– Jesteśmy w trakcie rozmów z przedstawicielami UE, ta demarkacja się tworzy i ma charakter miękki – wyjaśniała Małgorzata Jarosińska-Jedynak.

Głos dla urzędników, ale i aktywistów

Listopadowy konwent był trzecim i ostatnim, jaki zorganizowało województwo lubuskie. Pierwszy odbył się w sierpniu w Lubniewicach, a drugi we wrześniu w Zielonej Górze.

Głównym i stałym tematem wszystkich spotkań była służba zdrowia. To temat palący ze względu na ciężar walki z Covid-19, jaki ponoszą samorządy. Kolejnym tematem są prace nad przyszłym budżetem UE. Samorządy są jednym z największych beneficjentów funduszy. Co jednak ważne, Konwent Marszałków RP to forum nie tylko wymiany doświadczeń pomiędzy samorządami i wypracowania wspólnych stanowisk, ale również miejsce dyskusji z rządem czy przedstawicielami instytucji unijnych.

W Lubuskiem dyskutowano też m.in. o problemach w edukacji, wykluczeniu online, ochronie wód czy przeciwdziałaniu przemocy. Co ważne, głos zabierali nie tylko urzędnicy, ale też przedstawiciele organizacji społecznych i aktywiści, dzięki czemu wiele tematów było omawianych z punktu widzenia problemów jednostki.

 

Fot. materiały prasowe

Elżbieta Polak, marszałek województwa lubuskiego

Na ostatnim konwencie zorganizowanym przez samorząd województwa lubuskiego mogliśmy skonfrontować nasze doświadczenia, jeśli chodzi o tworzenie szpitali tymczasowych. Prezesi lubuskich szpitali przedstawili, jak wyglądają prace na pierwszej linii frontu z pandemią, a województwo łódzkie opisało swoje doświadczenia z tworzenia szpitala tymczasowego. Udało się też wspólnie uzgodnić 40 stanowisk. Aktualnie procedujemy także Krajowy Program Odbudowy, a nasi przedstawiciele są włączeni w prace nad tym dokumentem. To wszystko oznacza, że konwenty marszałków RP służą nie tylko wymianie podglądów i doświadczeń, ale są też silnym głosem polskich samorządów, który rządzący muszą brać pod uwagę.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Recyklingowe błędne koło. Dlaczego odbiór śmieci będzie wyłącznie drożeć

Mieszkańcy często nie zbierają selektywnie odpadów. Brakuje też wysokiej klasy instalacji do sortowania. Segregacja ...

Startują wakacje czasów zarazy

Kurorty stawiają na akcje edukacyjne. Na każdym kroku chcą przypominać, że nie ma odpoczynku ...

Rząd dociska samorządy do budżetowej ściany

Jesienią dla lokalnych włodarzy zaczną się naprawdę ciężkie czasy. Trzeba będzie dopłacać do podwyżek ...

Warszawska Praga ma szansę na skok cywilizacyjny

Prawobrzeżna stolica krok po kroku zmienia oblicze. A prawdziwą rewolucję Praga może przeżyć dzięki ...

Święta czytającej mniejszości

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ograniczyło lub odmówiło wsparcia dla części festiwali literackich. Jednak ...

Pojechać na lajkoniku, czyli siedzenie z miejskim symbolem

Pojazdy komunikacji miejskiej są dziś nie tylko malowane w barwy miasta. Także siedzenia zawierają ...