Woda, najważniejsze z dóbr

Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego
fot. Andrzej Goiński/ UMWKP

Katastrofalne susze, stepowienie gleb, gwałtowne zjawiska pogodowe, powodzie – jeszcze niedawno mogliśmy uważać, że nie dotyczą naszego świata. Dziś wiemy, że było to złudzenie.

MATERIAŁ PRZYGOTOWANY PRZEZ URZĄD MARSZAŁKOWSKI WOJEWÓDZTWA KUJAWSKO-POMORSKIEGO

Zmiany klimatyczne i dramatyczne zanieczyszczenie środowiska to konsekwencja rabunkowej gospodarki zasobami i gór produkowanych codziennie odpadów. Odpowiadają one także za kurczenie się zasobów wody. Człowiek sam podcina gałąź, na której siedzi.

Jako członek Komisji Środowiska, Zmiany Klimatu i Energii Komitetu Regionów zajmowałem się w ostatnim czasie oceną adekwatności kluczowych dla unijnej polityki w dziedzinie ochrony wód i bezpieczeństwa przeciwpowodziowego aktów prawa europejskiego. Korzystałem przy tym ze wsparcia wybitnego specjalisty w dziedzinie zasobów wodnych, twórcy nowoczesnej koncepcji ekohydrologii, profesora Macieja Zalewskiego z Polskiej Akademii Nauk. Co wynika z tych analiz?

Pestycydy, farmaceutyki i mikrodrobiny plastiku w rzekach, morzach i oceanach, pozostałości po środkach ochrony roślin w wodach podziemnych, stałe obniżanie się poziomu wód gruntowych, zakwaszenie z powodu nadmiaru w powietrzu dwutlenku węgla. Ale to wiemy od dawna. Nowa, niestety zła wiadomość jest taka, że jest z tym coraz gorzej. Tym bardziej że epidemia Covid-19 to nowe hałdy plastiku zaśmiecające Ziemię jak długa i szeroka.

Wiele już zrobiliśmy

Jeszcze 20 lat temu Wisła była największym ściekiem Europy. Dziś, wyjąwszy wypadki nadzwyczajne, jest rzeką generalnie czystą. Dotyczy to wszystkich naszych wód śródlądowych. Uratowaliśmy je, przeprowadzając jako kraj rewolucję w dziedzinie odprowadzania i oczyszczania ścieków, a przy okazji także w świadomości społecznej. Polska wykonała w tej dziedzinie gigantyczną pracę.

Niestety, pojawiły się nowe problemy – przede wszystkim rolnictwo, rolnictwo intensywne, które jest źródłem więcej niż połowy zanieczyszczeń wód śródlądowych. Intensywne rolnictwo, zarówno hodowla, jak i uprawa, sprawiają, że do wód gruntowych trafiają pozostałości nawozów i dodawanych do pasz farmaceutyków. To zagrożenie – jedno z wielu, ale przez skalę, rozproszenie, wielość związanych z tym interesów i delikatność materii z gatunku tych wagi ciężkiej – jest udziałem większości państw europejskich, w tym największych gospodarek kontynentu. Zaradzenie mu wymaga zgody i jednomyślności krajów członkowskich, a najlepszym mechanizmem wydają się uregulowania z poziomu Unii Europejskiej. Zgody, jednomyślności i regulacji wymagają też inne kwestie związane z wodą, tym najważniejszym z ważnych ziemskich dóbr. Stawką jest nie tylko dostępność, ale i jakość wody, która nadal jest zagrożona.

Wyzwania wciąż przed nami

Unijna ramowa dyrektywa wodna to bardzo dobry dokument, ale dziś, po 20 latach funkcjonowania, wymaga pilnej korekty, podobnie jak pozostałe dyrektywy dotyczące gospodarki wodnej na obszarze Unii Europejskiej. Czas przyniósł bowiem nowe zagrożenia, ale też, na szczęście, nowe narzędzia i nowe technologie, dzięki którym nie jesteśmy wobec nich bezradni. Dlatego Komitet Regionów zaapelował do Komisji Europejskiej o ich rewizję i aktualizację, proponując jednocześnie szybkie wdrożenie nowoczesnych rozwiązań ekohydrologicznych opartych na zasobach przyrody, wzywając do badań i innowacji w dziedzinie bezpieczeństwa wodnego i do zaostrzenia egzekwowania prawa w kwestii zanieczyszczania wód.

Jako sprawozdawca opinii Komitetu w tej sprawie mam nadzieję, że nasz głos zostanie usłyszany. Że możliwy będzie nowy paradygmat spojrzenia na problemy środowiska w celu radykalnego ograniczenia zanieczyszczania wód, powietrza i gleby. Że jako cywilizacja uświadomimy sobie, że albo ograniczymy nasz pęd do konsumpcji ponad miarę, albo efekty tego pędu obrócą się przeciwko nam.

Jestem przekonany, że dostępne dziś nowoczesne i wcale nie tak kosztowne technologie mogą zrewolucjonizować gospodarkę wodną. Jednym z najważniejszych jest retencja, czyli zbieranie i magazynowanie wody opadowej. Zwykle myślimy o niej w kontekście rolnictwa, ale praktyka pokazuje, że można ją stosować z powodzeniem także w miastach. Z nadzieją patrzę na programy, które w tej dziedzinie przygotowują miasta zrzeszone w Unii Metropolii Polskich we współpracy z Ministerstwem Środowiska.

Opinia Komitetu Regionów w sprawie dyrektyw dotyczących wody, którą komitet przekazał także Parlamentowi Europejskiemu i Radzie Europejskiej oraz niemieckiej prezydencji UE, została przywołana w projekcie rezolucji PE w sprawie unijnych przepisów dotyczących wody. Parlament Europejski wzywa w tym dokumencie do poważnego podjęcia tych kwestii, kładąc przy tym nacisk na dalsze podnoszenie świadomości społecznej w tej dziedzinie, na edukację społeczeństw – bo powszechna wiedza i wynikająca z niej świadomość zagrożeń są kluczem do podejmowania właściwych decyzji, do rozsądnych wyborów.

Ufam, że tak się stanie.

Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Jak głosowała Polska: Wschód za Dudą, reszta kraju za Trzaskowskim

Wybory wygrał Andrzej Duda. W dużych miastach lepszy był jednak Rafał Trzaskowski. W kilku ...

Grudziądz stara się o rekordową pożyczkę od państwa

Miasto rozpoczęło wdrażanie postępowania naprawczego i chce uzyskać z budżetu państwa aż 320 mln ...

Błąd nie będzie tak krzywdzący

Z powodu niezależnego od gminy jej finanse nie ucierpią, jeśli źle wyliczono subwencję.

Duży i mały transport zbiorowy ofiarą zarazy

Odwołane kursy, puste przystanki. Komunikacja miejska przeżywa ciężkie chwile. Nie lepiej mają się PKS-y, ...

Władze Bydgoszczy: firmy powinny płacić więcej za wywóz śmieci

Biurowce, galerie handlowe czy hotele powinny więcej płacić za wywóz śmieci. Dzięki temu spadną ...

Piękna rocznica w cieniu recentralizacji państwa

Samorządowcy są dumni z osiągnięć 30-lecia. Ale z dezaprobatą patrzą na działania rządu, który ...