Likwidacja kopciuchów w Polsce. Katowice jednym z liderów

fot. Straż Miejska

Polski Alarm Smogowy podsumował, w jakim tempie w polskich miastach wymieniane są stare kotły węglowe w ramach miejskich programów dotacyjnych. Kwestia jest o tyle ważna, że to właśnie spalanie opału w starych „kopciuchach” jest głównym źródłem smogu.

Analiza objęła okres trzech lat, tj. od 2016 do 2018 roku. Z danych wynika, że wśród miast wojewódzkich najwięcej kotłów wymieniono w Krakowie (14246), Wrocławiu (5144), Łodzi (2467) oraz w Katowicach (2222). Z kolei w Poznaniu wymieniono 1477 kotłów, Warszawie 746, Lublinie 212, a stawkę zamykają Zielona Góra (75), Olsztyn (69) i Białystok (25).

mat.pras.

Dofinansowanie wymiany kotłów stanowi dla gmin duży wydatek. Według danych Polskiego Alarmu Smogowego w latach 2016-2018, wśród miast wojewódzkich, najwięcej na ten cel wydał Kraków, bo aż 185,2 mln zł. Kolejne miejsca zajęły Wrocław (40,5 mln zł), Szczecin (24,3 mln zł), Gorzów Wielkopolski (20,1 mln zł) i Katowice (19,3 mln). Inwestycje w naszym mieście były znacząco większe niż nakłady poniesione w Warszawie (5,1 mln zł) czy Rzeszowie i Lublinie (po 1 mln zł). Stawkę zamykają Olsztyn (0,5 mln zł) oraz Białystok (0,25 mln zł).

Trzeba przyspieszyć działania

Czy takie tempo wymiany kotłów jest wystarczające? Sytuacja jest uzależniona od łącznej liczby kotłów, które należy zlikwidować w danym mieście. Jak podaje Polski Alarm Smogowy „jeśli obecne, bardzo powolne, tempo wymiany nie przyspieszy, to wymiana „kopciuchów” zakończy się za kilkadziesiąt lat. […] Obecne tempo wymiany w Łodzi wskazuje, że w tym mieście proces wymiany palenisk węglowych skończy się za 120 lat. Również w Warszawie wymiana „kopciuchów” idzie bardzo powoli, w analizowanych trzech latach wymieniono jedynie 750 palenisk z szacowanych 20 000”.

fot. S. Rybok

– Zwiększanie ilości wymienianych kotłów jest jednym z naszych priorytetowych zadań. Z roku na rok mamy coraz więcej chętnych, którzy korzystają z dofinansowania miasta. O ile w latach 2016-2018 wymienialiśmy średnio ponad 740 kopciuchów rocznie, to w zeszłym roku było ich już 1200 (analiza Polskiego Alarmu Smogowego nie obejmowała 2019 r. – przyp. red.). Kilka lat temu wprowadziłem zasadę, że w Katowicach nie ma limitów w przyznawanych dotacji. Każdy, kto złoży poprawny wniosek otrzyma dofinansowanie, które może sięgać nawet 10 000 zł. Na wymianie kotłów nie oszczędzamy – podkreśla prezydent Marcin Krupa. – Największym wyzwaniem staje się dla nas przekonanie części mieszkańców, by wymienili kotły. Spalanie śmieci i paliw złej jakości oznacza po prostu trucie nie tylko domowników, ale też mieszkańców całej okolicy. Co roku realizujemy nowe projekty, by zachęcić mieszkańców, by sięgnęli po dotację. Organizujemy spotkania w dzielnicach, utworzyliśmy także Miejskie Centrum Energii, w którym pracownicy pomagają mieszkańcom na każdym kroku w procesie likwidacji kotłów. Mamy także nadzieję, że jeśli kogoś nie przekonają nasze zachęty, to zrobią to wchodzące w życie zmiany w prawie – podkreśla prezydent.

Przeterminowane kotły

O jakie zmiany prawne chodzi? – W Katowicach i całym województwie śląskim obowiązuje tzw. uchwała smogowa, na mocy której od 1 stycznia 2022 roku nie będzie można legalnie korzystać z najstarszych kotłów (konieczna jest wymiana pieców o stanie powyżej 10 lat od daty produkcji lub bez tabliczki znamionowej). Za naruszenie przepisów będą grozić wysokie kary pieniężne. W zapisach tej uchwały widzimy jedyną szansę, by osoby, których nie da się żadnymi argumentami przekonać do wymiany „kopciuchów” – zrobiły to w końcu ze strachu przed karami finansowymi. Jeśli mówimy o jakości powietrza – to rozmawiamy o zdrowiu i życiu setek tysięcy mieszkańców.  Tu nie ma miejsca na półśrodki. Dlatego już dziś apelujemy do posiadaczy starych kotłów, by jeszcze w tym roku złożyli wniosek na ich wymianę. Dzięki temu będą mogli to uczynić z dotacją miejską. Jeśli posiadacz starego kopciucha nie złoży wniosku w tym roku – to nie załapie się na dofinansowanie i chcąc posiadać legalne źródło ciepła, będzie musiał sam w całości opłacić wymianę. Alternatywą będzie korzystanie ze starego, nielegalnego już kotła i groźba surowych kar – przypomina Maciej Stachura, naczelnik wydziału komunikacji społecznej Urzędu Miasta Katowice.

Jest lepiej – do ideału wciąż daleko

Jak pokazują dane naukowe, jeśli chodzi o jakość powietrza 2019 rok był najlepszy w Katowicach w historii pomiarów. Według informacji z systemu monitoringu jakości powietrza Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska średnie roczne stężenie cząstek pyłu PM10 osiągnęło w ubiegłym roku poziom 32. Dla porównania w 2018 roku było to 40, a w 2017 aż 42. Innymi słowy w porównaniu do 2019 roku poziom zapylenia w Katowicach w 2018 roku był wyższy o 25% procent, a w roku 2017 aż o 31%!

Warto też przypomnieć, że według opublikowanego jesienią ubiegłego roku kompleksowego raportu „Stan powietrza w Polsce” opracowanego przez portal Onet.pl przy współpracy z Airly.eu (największym portalem w Polsce, analizującym poprzez sieć czujników jakość powietrza w miejscowościach w całym kraju) możemy sprawdzić, jak przedstawia się jakość powietrza w Katowicach na tle innych miast wojewódzkich. Zagregowane zostały dane z setek czujników za okres od 1 lipca  2017 roku do 1 sierpnia 2019 roku. Z danych dowiadujemy się, że dla wskaźnika cząstek pyłu PM10 – Katowice (ze średnim wskazaniem 35,3) – lokują się w połowie stawki miast wojewódzkich. Większe zapylenie notuje się m.in. w Warszawie (38,4), Krakowie (47,9), Poznaniu (37,9) czy Łodzi (36). Oczywiście Katowicom daleko także do lidera zestawienia, tj. Gdańska (15,7).

mat.pras.

– Powietrze z roku na rok jest coraz lepsze, ale do ideału wciąż daleko. Zdarzają się mroźne, bezwietrze dni podczas których smog jest szczególnie dotkliwy, czego doświadczyliśmy już w tym sezonie. Dlatego ze smogiem walczymy na wielu frontach. Poza wymianą kotłów realizujemy warte ponad 100 mln zł projekty termomodernizacji, Straż Miejska wykonuje kilka tysięcy kontroli rocznie, inwestujemy także setki milionów złotych w komunikację publiczną. W walce ze smogiem każdy może pomóc. Zwracam się z prośbą do wszystkich katowiczan, by zachęcali krewnych i znajomych posiadających „kopciuchy” do ich wymiany z dofinansowaniem miasta. Często zdanie członka rodziny lub sąsiada potrafi sprawić, że z przestrzeni miejskiej zniknie kolejny kocioł – podkreśla prezydent Marcin Krupa.

Źródło danych: Polski Alarm Smogowy

 

Więcej informacji o konieczności wymiany starych kotłów – z dofinansowaniem miasta Katowice można uzyskać na stronie www.katowice.eu w zakładce Dla mieszkańca/Miejskie Centrum Energii/Wsparcie mieszkańca lub w Miejskim Centrum Energii – ul. Młyńska 2, numer telefonu: 32 259 32 85, e-mail: mce@katowice.eu

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

W ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych powstają m.in. węzły przesiadkowe

Projekty w ramach ZIT realizowane są zgodnie z prawem, ale wolno

Opóźnienia w przygotowaniu i realizacji zintegrowanych inwestycji terytorialnych powodują zwłokę w wykorzystaniu funduszy europejskich ...

Jednym rząd daje, innym zabiera

Obniżka PIT z tzw. piątki Kaczyńskiego będzie dla miasta oznaczać spadek wpływów o około ...

Bez profilu bezrobotnemu łatwiej będzie znaleźć pracę

Urzędy mają być bardziej elastyczne w poszukiwaniu zatrudnienia dla tych, którzy nie mają pracy.

Kopalnie soli drogowej cierpią przez brak śniegu

Aby poprawić swoją sytuację, firmy szukają odbiorców soli również za granicą. W Polsce mamy ...

Ogrody zoologiczne szukają sposobu na przetrwanie epidemii

Ogrody zoologiczne, chociaż zamknięte dla zwiedzających, zapraszają w trybie online. Na relacje zza kulis, ...

Rusza sezon festiwali literackich. W tym roku w sieci lub w plenerze

Skromniejsze budżety dyktowane oszczędnościami, a przede wszystkim konieczność utrzymywania dystansu, sprawiają, że organizatorzy letnich ...