Oferta jest, lęk przed zmianą spory

Piecyki gazowe są nieekologiczne i niebezpieczne
materiały prasowe

W Krakowie od dawna nic tak nie jednoczy różnych instytucji jak konsekwentna walka o promocję ekologicznych źródeł ciepła.

Projekt „Ciepło dla Krakowa” to wspólna inicjatywa EDF Polska, CEZ Skawina i Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Cele są dwa: zachęcić inwestorów, by ogrzewali budynki, korzystając z ciepła sieciowego, i przekonać mieszkańców o zaletach ciepłej wody użytkowej.

W tej chwili liczbę budynków wielomieszkaniowych w Krakowie korzystających z gazu w łazience szacuje się na około 4 tys. Inicjatorzy projektu „Ciepło dla Krakowa” przekonują, że korzystanie z ciepłej wody jest nie tylko znacznie bezpieczniejsze, ale także bardziej wygodne i ekologiczne.

Rezygnacja z piecyków niweluje także ryzyko zatrucia czy wybuchu gazu, bo woda wodociągowa podgrzewana jest poza mieszkaniem, w specjalnym wymienniku ciepła. A to pozwala pozbyć się z łazienek i kuchni indywidualnych podgrzewaczy. Mieszkańcy mogą liczyć na komfort korzystania z ciepłej wody użytkowej przez 365 dni w roku, a przy okazji zyskują dodatkową przestrzeń do zagospodarowania. Urządzenia służące do podgrzania wody są bowiem umieszczane nie w mieszkaniach, ale w pomieszczeniach technicznych.

Przedstawiciele marki „Ciepło dla Krakowa” przyznają jednak, że krakowianie wciąż najbardziej boją się zmiany. Skoro używali piecyków tyle lat, a przypadki zatrucia zdarzały się relatywnie rzadko, to nie widzą potrzeby dokonywania rewolucji, zazwyczaj jednak do momentu, gdy niebezpieczeństwo dotknie osobę z bezpośredniego otoczenia. Ciągle duże są też obawy o koszty inwestycji, a także niechęć do przeprowadzenia remontu łazienki. Specjaliści przekonują, że koszty podgrzania wody ciepłem sieciowym nie odbiegają od tych, jakie ponosi się w przypadku używania gazu. A jeśli uwzględnimy koszty obowiązkowych przeglądów, usług serwisowych i amortyzacji piecyka gazowego, okazują się bezkonkurencyjne – tłumaczą twórcy projektu.

Zainteresowanie ciepłą wodą w ostatnich dwóch latach jest duże. Jak mówią przedstawiciele akcji, do realizacji dochodzi w pojedynczych przypadkach, ale „pojedynczy” przypadek spółdzielni oznacza skalę wymiany od kilkuset do ponad tysiąca piecyków. By rozpocząć korzystanie z CWU, administrator budynku bądź spółdzielnia musi złożyć wniosek do Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, co pozwoli uzyskać warunki techniczne przyłączenia. Przed podpisaniem umowy MPEC tworzy wstępny kosztorys i harmonogram prac. Następnie sporządzany jest projekt, który już po realizacji przechodzi przez fazę rozliczenia. Wówczas inwestor może liczyć na zwrot części poniesionych kosztów od producenta ciepła.

Mogą Ci się również spodobać

Samorządy: ubytki w PIT wymagają drastycznych kroków

Prezydent Białegostoku wstrzymuje wszystkie wydatki miasta, poza tymi bieżącymi. W specjalnym liście do jednostek ...

Warszawska Praga ma szansę na skok cywilizacyjny

Prawobrzeżna stolica krok po kroku zmienia oblicze. A prawdziwą rewolucję Praga może przeżyć dzięki ...

Nowa siedziba szpitala psychiatrycznego w Drewnicy to inwestycja mazowieckiego samorządu

Na zdrowie wydają tyle, ile mogą

Profilaktyka, sprzęt do leczenia, nowe szpitale – lokalne władze starają się przeznaczać na ochronę ...

Religia nie musi być pierwsza ani ostatnia

Jedna z uchwał rady gminy dotycząca organizacji planu zajęć szkolnych wywołała rekcję przedstawicieli Kościoła. ...

Rośnie siła mniejszych miast

Brak rąk do pracy powoduje, że stutysięczniki mogą śmiało rywalizować o najemców biur z ...

500+: Rodziny dostają pieniądze bez kłopotu

Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się realizacji rządowego programu Rodzina 500+ i uważa, że samorządy ...