Rewolucja w finansach samorządów

materiały prasowe

Udział w podatku VAT, kalkulacja kosztów zadań zleconych – takie zmiany zapowiada wiceminister finansów Hanna Majszczyk.

Rz: Samorządy mają w ramach dywersyfikacji źródeł swoich dochodów uzyskać udziały w podatku VAT?

Hanna Majszczyk, wiceminister finansów: Tak, rzeczywiście. W przygotowanych przez Ministerstwo Finansów (we współpracy z Bankiem Światowym i ekspertami krajowymi) kierunkach zmian w systemie korekcyjno-wyrównawczym, czyli tzw. janosikowym, zakłada się swoistą rewolucję, zmierzająąa do dywersyfikacji źródeł dochodów. Przewiduje się zastąpienie części udziałów w podatkach dochodowych udziałami w podatku VAT. Zapewni to większe bezpieczeństwo zwłaszcza tym jednostkom, które swoje źródła dochodów mają oparte głównie na podatku dochodowym od osób prawnych.

O jakim udziale mowa? Czy dotyczyć to będzie wszystkich samorządów?

Jeśli chodzi o wysokość udziału w podatku VAT, to będziemy o tym rozmawiać dopiero po zakończeniu prac nad zasadami poboru i redystrybucji środków pochodzących z wpłat jednostek samorządu terytorialnego (JST). W innym przypadku bowiem, podobnie jak w latach poprzednich, owe prace skupiałyby się na ewentualnych korzyściach i ubytkach dla poszczególnych JST. Takie zaś spojrzenie powoduje, że cały system jest wypaczany wskutek szukania jedynie takich rozwiązań, które minimalizowałyby ubytki lub maksymalizowały korzyści dla poszczególnych JST. Tymczasem w pierwszej kolejności należy skupić się nad zbudowaniem racjonalnego systemu zgodnego z wytycznymi Trybunału Konstytucyjnego.

Czy resort finansów ma inne pomysły, jak wzmocnić finansowo samorządy? Na przykład prawidłowa wycena zadań zleconych?

Resort finansów intensywnie pracuje nad ujednoliceniem wyceny zadań zleconych. Nie mogę się jednak zgodzić na stawianie tezy dotyczącej „prawidłowej wyceny zadań zleconych”. To bowiem sugeruje, że zadania te co do zasady są źle wycenione. Tymczasem problem jest bardziej złożony. W niektórych przypadkach koszty tych zadań były przeszacowane. Należy dążyć do wystandaryzowania zadań, co pozwoli uniknąć wątpliwości co do prawidłowej wyceny kosztów ich realizacji.

Ale samorządy ciągle podkreślają, że mają i dostają nowe zadania bez stu procent ich finansowania.

Dlatego podjęliśmy działania w celu wypracowania mechanizmów umożliwiających przyjęcie jednolitych sposobów kalkulacji wybranych kosztów zadań z zakresu administracji rządowej, realizowanych przez jednostki samorządu.

W pierwszej kolejności analizie zostały poddane zagadnienia z zakresu spraw obywatelskich, czyli zadania wynikające z ustawy – Prawo o aktach stanu cywilnego, ustawy o ewidencji ludności oraz ustawy o dowodach osobistych, bo te zagadnienia przede wszystkim zgłaszały samorządy. Prowadzimy także prace w zakresie innych zadań zleconych realizowanych nie tylko przez gminy ale również przez powiaty i województwa.

Jakie efekty, pani zdaniem, przyniósł nowy wskaźnik zadłużenia samorządów? Czy wzmocniło to kondycję finansową JST, czy też może osłabiło ich zdolność inwestycyjną?

Wskaźnik spłaty zadłużenia jest ustalany dla każdej jednostki samorządu terytorialnego. Z jednej strony zniósł on ograniczenia wiążące te samorządy, dla których zaciąganie nawet dość znacznych zobowiązań finansowych może być instrumentem bezpiecznej polityki rozwojowej, z drugiej zaś zdyscyplinował te jednostki, którym wysokie obciążenie dochodów spłatami zobowiązań nakazuje dużą ostrożność przy zaciąganiu nowych kredytów i pożyczek czy też emisji papierów wartościowych.

Wskaźnik wymusza na samorządach dbanie o prawidłowe, z punktu widzenia stabilności finansowej, planowanie i realizowanie budżetu, w tym zwłaszcza wydatków bieżących. Przyjęta konstrukcja wskaźnika i dobre zarządzanie budżetami nie ograniczają wydatków majątkowych.Wskaźnik zadłużenia samorządów to również element bezpieczeństwa finansowego państwa jako całości. Dług samorządów to część długu publicznego, a wydatki samorządów to istotny element wpływający na maksymalny limit wydatków budżetu państwa, wynikający ze stabilizującej reguły wydatkowej.

Część gmin nie była jednak w stanie osiągnąć tego wskaźnika i musiała wdrażać programy naprawcze. Czy to ich wina? Czy też może wskaźnik jest zbyt surowy? Samorządy domagają się jego korekty. Czy ministerstwo przymierza się do takich zmian?

Korekta wskaźnika już była. Dokonano tego w roku 2013. Celem zmian było zapewnienie lepszych warunków dla absorpcji środków unijnych. Nie uważam, aby wskaźnik ten był zbyt surowy. Przede wszystkim warto zauważyć, że został on uzgodniony z samorządami w 2009 r., a dla jego wprowadzenia przewidziano czteroletnie vacatio legis. Zdecydowana większość jednostek stosuje ten wskaźnik; spośród ponad 2800 jednostek nie spełnia go 65, z tego część zgodnie z prawem, ponieważ objęta jest programami naprawczymi i korzysta z pożyczek z budżetu państwa. W przypadku każdej jednostki powody niespełniania tego wskaźnika muszą być oceniane w sposób indywidualny.

Jak wyglądają wydatki na wynagrodzenia w samorządach? Od lat MF wskazuje właśnie ten obszar jako źródło potencjalnych oszczędności.

Rzeczywiście jest tak, że w skali całego kraju w samorządach odnotowano w ostatnich latach wzrost wydatków na wynagrodzenia, podczas gdy w państwowych jednostkach budżetowych w tym czasie fundusz wynagrodzeń co do zasady był mrożony. Nie oznacza to jednak, że można dokonać uogólnienia, że ta część wydatków samorządów może być w każdym przypadku źródłem oszczędności. Powody wzrostu tych wydatków są rożne i różne są możliwości dokonywania takich podwyżek. Jest wiele jednostek, które po prostu na to stać i ich kondycja finansowa pozostaje dobra.

Czy fakt, że z Polski została zdjęta procedura nadmiernego deficytu ma jakiś wpływ na budżety samorządów? Mogą, tak jak budżet centralny, pozwolić sobie na nieco więcej?

Przede wszystkim zdjęcie procedury nadmiernego deficytu nie oznacza, że można teraz bezkarnie i bez ograniczeń zwiększać wydatki. Zdrowe finanse publiczne wymagają racjonalności w wydatkowaniu środków i stałej ich kontroli. Dotyczy to również wydatków samorządów. Dodatkowo obowiązuje nas stabilizująca reguła wydatkowa. W tym przypadku jednostki samorządu są co do zasady w uprzywilejowanej sytuacji, gdyż dla potrzeb tej reguły uwzględnia się ich szacowane wydatki, których wysokość przekłada się w efekcie na wielkość wydatków z budżetu państwa.

Po raz 11. wybraliśmy najlepsze gminy i miasta.
Poznaj najnowszą edycję „Rankingu Samorządów”.

 

Mogą Ci się również spodobać

Kulturalne wypady za odpady. Recyklomat „podziękuje” za śmieci biletem do teatru

Mieszkańcy aglomeracji opolskiej w zamian za elektrośmieci mogą liczyć na darmowe bilety do kina ...

Stocznia Gdańska, czyli trudna przyjaźń

Na terenach dawnej Stoczni Gdańskiej wyremontowano pierwszy zabytkowy budynek – siedzibę dyrekcji Stoczni Cesarskiej. ...

W tym roku miasta chcą sobie zafundować wielką wyprzedaż

Miliony złotych mają wpłynąć w tym roku do samorządowych budżetów dzięki zbyciu miejskich nieruchomości. ...

Budżety miast na 2021 r. Podwyżki opłat i cięcia inwestycji

Choć samorządowcy robią wszystko, by kryzys lokalnych finansów dotknął mieszkańców w jak najmniejszym stopniu, ...

Pamiątka z widokiem na Tatry

Konkurs na pamiątkę z Zakopanego rozstrzygnięty. Nadesłano blisko 300 projektów. Konkurs ogłosiło Muzeum Tatrzańskie ...

Kopciuchy wciąż w służbie miast

Zmiany należy zaczynać od sobie. Sprawdziliśmy zatem, ile starych pieców na paliwa stałe pozostaje ...