Miliony na badania i rozwój

Dolny Śląsk może się pochwalić największą liczbą centrów badawczo-rozwojowych w Polsce.
materiały prasowe

Polskie firmy i uczelnie mogą sięgać po wysokie dofinansowanie. Stawką w grze jest innowacyjność.

Przedsiębiorstwa w aglomeracji wrocławskiej coraz mocniej rozwijają działalność w obszarze B+R. Mogą liczyć na solidne wsparcie ze strony lokalnych władz i organizacji.

– Otrzymają je zarówno te firmy, które prace planują prowadzić samodzielnie, jak również w konsorcjach np. z jednostkami naukowymi, uczelniami czy też instytucjami otoczenia biznesu, w tym z organizacjami pozarządowymi – wymienia Maria Jańska-Granek z działu informacji i promocji Dolnośląskiej Instytucji Pośredniczącej. Jeden z konkursów właśnie ruszył. Wnioski przyjmowane będą od 29 maja do 27 lipca.

Czas na dotacje

Konkurs podzielono na dwie części. Pierwsza skierowana jest na wsparcie projektów dla przedsiębiorstw chcących rozpocząć lub rozwinąć działalność B+R. Do podziału jest 84,5 mln zł. Maksymalna wartość projektów nie może przekroczyć 5 mln zł.

Z kolei w drugiej części konkursu można otrzymać prawie 37 mln zł na tworzenie i rozwój zaplecza badawczo-rozwojowego. Małe i średnie przedsiębiorstwa mogą ubiegać się o dofinansowanie 35–45 proc. wydatków, a duże firmy – do 25 proc. Maksymalna wartość projektu nie może przekraczać 25 mln zł.

Dolnośląska Instytucja Pośrednicząca jest jednostką samorządową województwa dolnośląskiego. Odpowiada za organizację konkursów o dotacje, wybór projektów do dofinansowania, nadzór nad ich realizacją oraz za wypłatę pieniędzy.

Kluczem do rozwoju działalności B+R jest współpraca firm z ośrodkami badawczymi. Pieniędzy na tworzenie i rozwój tych ostatnich nie brakuje. Samorząd województwa właśnie przeznaczył na ten cel 135 mln zł. Dzięki temu wrocławskie uczelnie będą mogły rozpocząć realizację inwestycji, których łączny koszt wyniesie aż 200 mln zł.

Powstanie m.in. Regionalne Centrum Innowacyjnych Technologii i Produkcji, Przetwórstwa i Bezpieczeństwa Żywności. Projekt zakłada stworzenie sześciu nowoczesnych ośrodków badawczo-wdrożeniowych. Na jego realizację Uniwersytet Przyrodniczy otrzymał blisko 65 mln zł dofinansowania, a wartość całej inwestycji sięga 95 mln zł.

Drugi projekt powstanie pod skrzydłami Politechniki Wrocławskiej. Otrzyma ona 70 mln zł wsparcia na stworzenie unikatowego na skalę europejską centrum badań technologii, dotyczących wykorzystania energii pochodzącej ze źródeł przyjaznych dla środowiska. Badania obejmować będą przede wszystkim surowce – od ich wydobycia poprzez przeróbkę, wytwarzanie, eksploatację oraz recykling. Szacuje się, że koszt całego projektu przekracza 100 mln zł. Budowa kompleksu badawczego ma się zakończyć w przyszłym roku.

Region z potencjałem

Stolica Dolnego Śląska jest jednym z najbardziej przedsiębiorczych miast w Polsce. Może się też pochwalić dużym potencjałem badawczo-rozwojowym – takie wnioski płyną z najnowszego raportu opracowanego przez firmy PwC, Antal oraz Agencję Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej. Nie jest dziełem przypadku, że to właśnie Wrocław w minionych dziesięcioleciach był najintensywniej rozwijającą się metropolią w Polsce. Pnie się w górę nie tylko w rankingach krajowych, ale też zagranicznych.

– Poza wymienionymi w raporcie wnioskami dodałbym jeszcze kwestię rozpoznawalności na świecie. Mimo ciągłego postępu nie mamy jeszcze takiej pozycji, do jakiej aspirujemy. Powiązany jest z tym dostęp do kapitału, chociaż tu widzimy coraz ciekawsze inicjatywy kapitału rodzimego – komentuje Łukasz Czajkowski, dyrektor centrum wsparcia biznesowego Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej. Organizuje ona spotkania startupowe, dzięki którym lokalne firmy technologiczne mogą spotkać się z „dużym biznesem”. Promuje też ofertę Wrocławskiego Parku Technologicznego oraz Wrocławskiego Centrum Badań wśród firm i inwestorów.

– Rozpoczęliśmy również „mapowanie” wszystkich inicjatyw inkubacyjnych w mieście oraz potencjalnych mentorów dla środowiska startupowego. W drugiej połowie roku będziemy łączyć te wątki w ramach tworzenia wrocławskiego ekosystemu – zapowiada Czajkowski.

Teoria i praktyka

O innowacyjności mówi się wprawdzie w Polsce sporo, ale statystyki nie pozostawiają złudzeń: zaledwie jedna czwarta przedsiębiorstw prowadzących działalność badawczo-rozwojową skorzystała do tej pory z jakiejkolwiek formy wsparcia innowacyjności. Co więcej, blisko połowa nawet nie jest świadoma, że w minionym roku weszła w życie nowa ulga podatkowa na badania i rozwój – podaje firma EY. A jest o co walczyć: do 2020 r. Polska otrzyma ze środków unijnych niemal 10 mld euro na wspieranie rozwoju firm prowadzących działalność B+R.

– Dział rozwoju definiuje poziom zaawansowania poszczególnych firm i ma ogromny wpływ na wybór kierunku, w którym będą podążać w przyszłości – podkreśla Piotr Żółkiewicz, przewodniczący komitetu inwestycyjnego w Zolkiewicz & Partners Inwestycji w Wartość FIZ. Wskazuje na istotny problem, z jakim boryka się Polska: niewielką liczbę patentów.

W 2016 r. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej zarejestrował ponad 13,5 tys. wniosków. Zdecydowana większość dotyczyła jednak ochrony znaków towarowych i wzorów użytkowych, a nie wynalazków. – Sytuacja ta jest konsekwencją poprzedniego ustroju i braku poszanowania dla wszelkiej własności, w tym intelektualnej – uważa Żółkiewicz. Zwraca też uwagę na polski system kształcenia, w którym dotacje na rozwój nauki często nie są wykorzystywane we właściwy sposób. Wiele pomysłów naukowców przepada w fazie projektów lub zostają odkupione za relatywnie małe kwoty przez zagraniczne koncerny.

Nie brak też jednak pozytywów: liczba wniosków patentowych składanych przez polskich przedsiębiorców rośnie. Powody do zadowolenia ma m.in. wrocławski PiLab, który właśnie zdobył jeden z nielicznych polskich patentów na oprogramowanie. Narzeka, że Polski Urząd Patentowy uważa, że patentowanie oprogramowania blokuje innowacyjność. Efekt jest taki, że duże korporacje patentują swoje rozwiązania przez Europejski Urząd Patentowy, a następnie sprzedają chronione prawem licencje w Polsce. Natomiast rodzime firmy rzadko decydują się na taką procedurę.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: k.kucharczyk@rp.pl

Mogą Ci się również spodobać

Kajakiem do morza

Najkrótszy liczy 10 km, najdłuższy aż… 482 km. Na większości z nich znajduje się ...

Przetargi: wolna ręka tylko w nagłych sytuacjach

Odstąpienie od umowy to nie jest okoliczność uzasadniająca użycie szybkiego trybu wyłonienia nowego wykonawcy. ...

Stawianie na różnorodność i kreatywność klientów wychodzi na dobre

Mieli wybór, czy przez chwilę mieć więcej pieniędzy, czy też budować coś trwałego. Właściciele ...

Nowy terminal przyciągnie cargo

Blisko 17,5 tys. ton ma wynieść roczna zdolność przeładunkowa terminalu, który jesienią ruszy w ...

Dostęp do stron www bez barier

Informacje w sieci zamieszczane m.in. przez jednostki samorządu terytorialnego nie będą mogły sprawiać trudności ...

Deszcz na odsiecz kościołowi

Z powodu suszy brakowało wody w Stawie Kościelnym w Zwierzyńcu,  gdzie na wyspie stoi ...