Dwa kółka rozkręciły biznes

Z Green Velo do września 2017 skorzystało ponad milion rowerzystów
materiały prasowe

Szlak Green Velo wpłynął pozytywnie na ruch turystyczny w regionie. Liczni rowerzyści to korzyść dla lokalnych firm.

Projekt Green Velo rozkręca się szybciej niż inne podobne akcje w Polsce. Początkowo przedsiębiorcy, którzy nie bardzo wiedzieli, czego mogą oczekiwać, teraz są pełni entuzjazmu. Przyznają, że projekt znakomicie rokuje na przyszłość. Ten szlak rowerowy przebiega przez pięć województw. Poza podkarpackim są to: świętokrzyskie, lubelskie, podlaskie oraz warmińsko-mazurskie.

Więcej klientów

– Przyjemnie było patrzeć, ilu rowerzystów przejechało w tym sezonie przez nasze miasto – mówi zadowolony Maciej Sura, właściciel kawiarni i bistro Mała Czarna w Przemyślu. Inwestycje z jego strony w uczestnictwo w projekcie były niewielkie. Bistro ma ogródek, więc postawił tam stojaki na objuczone bagażami rowery. Obroty w bistro? – O wiele wyższe niż w czasach, kiedy Green Velo nie było. Sprzedaliśmy o wiele więcej obiadów i śniadań niż przed rozpoczęciem projektu.

I sam się dziwi, jak duże jest zainteresowanie. – Wyłożyliśmy mapy, paszporty Green Velo i informatory. Zainteresowanie było ogromne. Musieliśmy prosić o dosłanie nam materiałów w języku francuskim i niemieckim. Błyskawicznie rozchodzą się informacje po polsku i ukraińsku. – To bardzo dobrze przygotowany projekt – mówi. – W naszym przypadku przeszło wszelkie oczekiwania – przyznaje.

Na koniec świata po kładce

Podkarpacki odcinek szlaku ma wyraźny wpływ na aktywizację gospodarczą i społeczną regionu. Świadczy o tym podwojona od 2015 r. liczba Miejsc Przyjaznych Rowerzystom, w tym roku jest ich już 120, co z kolei oznacza, że szlak przynosi skonkretyzowane korzyści dla małych i średnich firm świadczących różnego rodzaju usługi dla turystów. – Anna Baran-Michalak, właścicielka Gospodarstwa Agroturystycznego Na Końcu Świata zaczęła działalność dopiero w maju 2017. – Nie mieliśmy jeszcze klientów z tego programu, ale hotel był pełen gości przez cały sezon i bardzo chętnie brali materiały. Czy rowerzyści mogą dotrzeć na ten „Koniec Świata”? – Do nas po kładce nad Sanem mogą dotrzeć tylko piesi i właśnie rowerzyści, bo jest bardzo wąsko. Samochody muszą korzystać z przeprawy promowej. Dla rowerzystów to wielka atrakcja – zachęca Anna Baran -Michalak. I liczy, że w przyszłym roku i ona skorzysta z programu. Zresztą w Na Końcu Świata sezon jeszcze trwa, a goście robią już rezerwacje na rok przyszły.

O zwiększonym ruchu mówi także Małgorzata Żak, właścicielka gospodarstwa agroturystycznego w Jarocinie. – Bardzo pozytywnie oceniam ten pomysł, mieliśmy więcej gości, szkoda tylko, że większość rowerzystów, nie tylko Polaków, ale np. Holendrów czy Ukraińców, zostawała tylko na jedną noc, bo chcieli dojechać szlakiem jak najdalej jeszcze podczas swojego urlopu. Ale obiecali, że wrócą w przyszłym roku, bo pomysł bardzo im przypadł do gustu – mówi Małgorzata Żak.

Szlak Green Velo stał się również inspiracją dla podkarpackich samorządów lokalnych i organizacji pozarządowych do rozbudowywania i wzbogacania go o nowe ścieżki rowerowe prowadzące do kolejnych atrakcji turystycznych na ich terenie.

Samorządy starają się również o pozyskanie dodatkowych środków z programów finansowanych przez UE na rozbudowę infrastruktury turystycznej, żeby była bardziej atrakcyjna. Pomysł spodobał się przyjezdnym z zagranicy. Ich liczba tego lata wzrosła w Podkarpackiem o 12 proc.

Dzielenie kosztów

Podkarpackie w tym projekcie nie jest samo. W ramach umowy partnerskiej podpisanej przez marszałków pięciu województw przeprowadzono wspólne działania promocyjne, m.in. druk map, szeroko zakrojoną kampanię w serwisach internetowych największych gazet codziennych w całej Polsce, na Facebooku, Instagramie i YouTubie, emisję reklam w rowerowej prasie branżowej i lifestyle’owej. Działania promocyjne były prowadzone na targach turystycznych i konferencjach w Utrechcie, Berlinie, Łodzi, Warszawie, Krakowie i Katowicach.

– Strzałem w dziesiątkę okazała się promocja Green Velo na Ukrainie. Zarówno w Kijowie, jak i we Lwowie zaprezentowaliśmy mobilne kino 5D, w którym wyświetlaliśmy filmy Green Velo. Obok kina, na specjalnych ladach zostały rozłożone foldery i mapy o szlaku po polsku, rosyjsku, ukraińsku i angielsku – mówi Kinga Aleksandrowicz Kostępska, koordynatorka Green Velo w województwie podkarpackim. Przyznaje, że materiały rozchodziły się błyskawicznie. W miastach tych działają stowarzyszenia rowerzystów, a trzy razy dziennie do Przemyśla, raz do Rzeszowa, czyli do miast na trasie Green Velo, jeździ wygodny i tani pociąg, który zabiera rowery. Ta południowo-wschodnia część trasy stała się dla mieszkańców Lwowa i Kijowa łatwo dostępna, a Ukraińcy nie potrzebują już wiz do Unii Europejskiej. Dlatego postawiliśmy mocno na promocję w tym kraju i takie plany mamy na przyszły rok – mówi koordynatorka szlaku Green Velo.

Mocna promocja

Województwo podkarpackie promowało Green Velo także na 50 wydarzeniach regionalnych i ponadregionalnych (Forum Polska – Ukraina, Kongres Profesjonalistów PR w Rzeszowie; Memoriał Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w Gliniku Zaborowskim, Piknik „Podkarpacka stolica dzieci” w Rymanowie-Zdroju, Aerospace & Defense Meetings Central Europe, III Podkarpackie Pokazy Lotnicze w Krośnie). Wojewódzkie obchody Światowego Dnia Turystyki ponownie zostały poświęcone promocji szlaku.

Już wiadomo, że obiekty posiadające lub ubiegające się o status Miejsca Przyjaznego Rowerzystom (MPR) będą preferowane w uzyskaniu pożyczki na inwestycje w Polsce wschodniej w ramach programu „Przedsiębiorcza Polska wschodnia – Turystyka”, realizowanego w ramach umowy między Ministerstwem Rozwoju i Banku Gospodarstwa Krajowego.

Zorganizowano siedem wydarzeń poświęconym rowerzystom, w których łącznie wzięło udział ponad 15 tysięcy osób: Bike Town Przemyśl, Kids Race w Horyńcu-Zdroju podczas Maratonu Rowerowego Cyklokarpaty, III Roztoczański Rajd Rowerowy szlakiem Green Velo po Roztoczu lubaczowskim, 5 Rodzinny Powiatowy Rajd Rowerowy szlakiem Green Velo, Piknik Rowerowy z Lodołamaczami w Stalowej Woli, Rajd rowerowy szlakiem umocnień Linii Mołotowa po roztoczańskim odcinku Green Velo, Na rowerze z Podkarpacia dookoła świata – promocja podkarpackiego odcinka szlaku Green Velo.

Jeszcze w tym roku Green Velo zaistniało na Kongresie 590 (16 –17 listopada) – największej imprezie gospodarczej w kraju – podczas którego Podkarpackie chce promować turystykę aktywną i zdrowy tryb życia. Stworzone zostały pakiety turystyczne, które mają zachęcić biznesmenów, aby przedłużali swój pobyt biznesowy i zostawali na weekend na Podkarpaciu.

Tegoroczny Green Velo jeszcze się nie zakończył. Ale już we wrześniu wiadomo było, że jest kolejny sukces. We wrześniu 2017 z tej opcji spędzenia wolnego czasu i przygotowanych noclegów skorzystało ponad milion turystów. Tyle, co w całym 2016 roku.

Mogą Ci się również spodobać

Kolej wjeżdża na wyższy poziom

Transport, aby odpowiedzieć na wyzwania, które niesie za sobą rozwój nowoczesnych aglomeracji, musi być ...

Nie tylko my mamy kłopoty z hulajnogami

Elektryczne urządzenia do transportu zyskują popularność. To wyzwanie, z którym trzeba się zmierzyć.

Flipperzy na działkach rekreacyjnych

Najwięcej nieruchomości letniskowych oferują województwa kujawsko- -pomorskie i mazowieckie. Na zakupy ruszają także inwestorzy.

Samorządy kontra Nord Stream 2. W obronie portów, rybaków i ekologii

Czekamy na odpowiedź Komisji Europejskiej, Rady UE i Parlamentu Europejskiego – mówi Olgierd Geblewicz, ...

Na pomoc pszczołom, czyli mniej koszenia w miastach

Zamiast wymuskanych trawników - kwietne łąki. Samorządy zakładają je, by nie tylko cieszyły oczy ...

Poskarżyć się jest trudno

Obywatelom trudno zmusić władze samorządowe do wydania planu ochrony powietrza. Będzie niższy poziom zanieczyszczenia, ...