Kropidło Mieszka I

Krzysztof Kowalski
Fotorzepa / Kompała Waldemar

Wiem, archeolodzy jeszcze nie odnaleźli tego kropidła, ale mają coś o wiele cenniejszego niż ten wiecheć na patyku.

Serwis PAP Nauka w Polsce poinformował niedawno, że na Ostrowie Lednickim zakończono konserwację basenów chrzcielnych odnalezionych w kaplicy pałacowej niemal 30 lat temu. To jedno z największych i najbardziej zaskakujących odkryć polskiej archeologii.

Wyspa Ostrów Lednicki to miejsce chrztu Mieszka I. Tysiąc lat temu na wyspie powstał gród związany z pierwszymi władcami z polskiej dynastii piastowskiej: Mieszkiem I i Bolesławem Chrobrym. Pozostałości palatium (pałacu) Mieszka I stanowią jeden z najważniejszych zabytków początków państwa polskiego.

Tamtejsze baseny chrzcielne – dwa zagłębienia w gipsowej posadzce kaplicy na Ostrowie Lednickim, zostały odkryte przez zespół krakowskich badaczy pod kierunkiem prof. Klementyny Żurowskiej w 1988 roku. Baseny wykonano z zaprawy gipsowej wypalanej w bardzo wysokiej temperaturze, która następnie po zalaniu wodą w miarę stygnięcia osiągała bardzo dużą twardość i nie przepuszczała wody.

Prace konserwatorskie polegały na oczyszczeniu tych gipsowych struktur, scaleniu luźnych fragmentów, po czym zabezpieczeniu ich agrowłókniną. Obiekty następnie przysypano warstwą piasku szklarskiego, pochłaniającego wilgoć, ponownie warstwą agrowłókniny, a to z kolei przysypano warstwą normalnej ziemi i zabezpieczono. Głębszej konserwacji struktur gipsowych nie prowadzi się na „wolnym powietrzu”, natomiast wzniesienie do tego celu ochronnego budynku nad kaplicą nie było możliwe. Baseny chrzcielne zostały zasypane, ale w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy na nowej wystawie stałej można będzie oglądać skany tych obiektów wykonanych w technice 3D.

Te obiekty to jedyne tego typu urządzenia związane z kaplicą pałacową, kaplicą panującego, które są znane na ziemiach polskich.

Do tej pory archeologia naszych ziem nie zetknęła się z porównywalnymi obiektami, stąd też archeologia polska ma z tym pewien kłopot – jest znalezisko, do którego na naszych ziemiach nie ma analogii. Architekt od samego początku konstruując te obiekty realizował ścisłą koncepcję. Dopasowywał kształt tych zagłębień do kształtu architektury kościoła przypałacowego, który miał bezpośrednie połączenie z pałacem, gdzie władca mieszkał i przyjmował oficjalnych gości.

Ranga tych odnalezionych urządzeń jest nie do przecenienia. Z kaplicy korzystał wyłącznie władca i związane z nim elity dworskie. Nikt zatem poza nimi nie miał prawa chrzcić się w tym miejscu. Póki nie będzie podobnej rangi znalezisk gdzie indziej, dzieci w szkołach będą się uczyć, że Mieszko przyjął chrzest na Lednicy.

No, chyba, że gdzie indziej ktoś znajdzie kropidło.

Mogą Ci się również spodobać

Potrzeba więcej pieniędzy na śmieci

Gmin nie stać na usuwanie składowisk odpadów, gdy uchyla się od tego ich posiadacz, ...

Bez tunelu utkniemy w miejscu

Świnoujście nie jest bogaczem. Jednak wszelkie prognozy wskazują, że nasza sytuacja finansowa będzie się ...

Zrównoważony rozwój to cel dla współczesnych metropolii

Największym wyzwaniem jest dzisiaj nieustanne zbliżanie ludzi o rozbieżnych poglądach politycznych i poszukiwanie wspólnej ...

Zamówienia publiczne: warunek musi czemuś służyć

Ustalenie kryterium oceny ofert powinno mieć przełożenie na wyższy walor otrzymanego świadczenia.

Sposób na śmieci ma feler

Gminy nie zdecydują się na zaciągnięcie zobowiązań finansowych na usuwanie wysypisk – uważa RPO. ...

Z Baniewic do Bordeaux

Solaris, souviginier gris czy muscaris – to niektóre szczepy winogron uprawiane na Pomorzu Zachodnim. ...